Podstawy pielęgnacji, czyli co robić by nie zwariować? 0

Pielęgnacja skóry to niełatwe zadanie. Każda cera jest inna, ma swoje upodobania i potrzeby. Jak odnaleźć się w gąszczu tysięcy preparatów na półkach drogeryjnych? Jak pielęgnować, by zaspokajać aktualne potrzeby skóry, a przy tym nie obciążać jej nadmiarem składników i/lub źle dobranymi substancjami? To niełatwa sztuka i nie ma tu niestety prostej odpowiedzi. Istnieje jednak kilka złotych zasad, które każdy powinien wprowadzić w swoją codzienną rutynę. Pomogą Ci one poruszać się w meandrach pielęgnacji niczym profesjonalista.

 

#obserwuj, czyli patrz co się zmienia i jak reaguje

Każda skóra jest inna i ma własne potrzeby. Pamiętaj, że to, co służy Twojej koleżance nie zawsze musi odpowiadać Tobie. Obserwuj swoją skórę. Sprawdzaj, jak reaguje na aplikowane przez Ciebie kosmetyki. Zwracaj uwagę, jak się zachowuje w zależności od pory dnia. Te wskazówki pozwolą Ci poznać, czy skóra pogarsza się po stosowaniu konkretnych kosmetyków. Na przykład, jeśli cera wygląda gorzej po nocy, może oznaczać to zbyt słabe lub zbyt mocne wieczorne oczyszczanie lub niewłaściwy dobór kosmetyków w wieczornej rutynie. Jeśli wysusza i łuszczy się w ciągu dnia, może to sugerować zły dobór kosmetyków kolorowych (np. przesuszający skórę podkład) lub zbyt lekką dla Twojej skóry konsystencję kremu na dzień. Bacznie obserwując swoją skórę poznajesz ją. Dzięki temu łatwiej i świadomiej dobierzesz właściwą dla niej pielęgnację.


Pamiętaj jednak, że nasze ciała to bardzo skomplikowane organizmy i powinno się je rozpatrywać w szerszym ujęciu niż pojedynczy organ (w tym przypadku skóra). Na wygląd i różnego rodzaju reakcje skórne wpływa szereg innych czynników, nie tylko kosmetyki, które stosujesz. Szczególne znaczenie mają: dieta, gospodarka hormonalna (posiadaczki cery tłustej na pewno potwierdzą różnicę w wyglądzie w zależności od dnia cyklu), ogólne zdrowie (np. tarczyca, nadnercza, a nawet mikroflora jelita), stres i styl życia, jaki prowadzisz (przede wszystkim słońce, papierosy, alkohol). Pamiętaj o tym następnym razem, gdy całą winę za przesuszenia i podkrążone oczy będziesz chciała zwalić na krem.

 

#poznaj, czyli jaki masz typ cery?

Obserwując poznajesz upodobania oraz typ Twojej cery, a to jest kluczowa wiedza, która pomoże Ci w dobraniu odpowiedniej pielęgnacji.

Jeśli masz skórę napiętą, łatwo ulegającą podrażnieniom, szarą z tendencją do zmarszczek to najprawdopodobniej jesteś posiadaczką skóry suchej. Warto w takim przypadku nie tylko dbać o odpowiednie nawilżenie ale również, a nawet przede wszystkim, o wzmocnienie bariery lipidowej skóry. Sięgaj zatem po kosmetyki o cięższej konsystencji, zawierające obok typowych humektantów (substancji wiążących wodę w naskórku) bogate w lipidy oleje roślinne, masła i woski. Skóra sucha produkuje znacznie mniej substancji tłuszczowych, które utrzymują wilgoć naskórka. Zrezygnuj zatem z agresywnego oczyszczania (nie stosuj silnych detergentów i mydeł) oraz częstego złuszczania, by jeszcze bardziej nie naruszać upośledzonej już warstwy ochronnej.

Jeśli Twoja skóra jest zawsze świecąca, masz widoczne pory i bardzo łatwo tworzą się niedoskonałości, to najprawdopodobniej masz skórę tłustą. Posiadaczki skóry tłustej zazwyczaj bardzo mocno narzekają na ten typ cery. Pamiętaj jednak, że występuje on bardzo często i ma również swoje zalety. Cera tłusta charakteryzuje się przede wszystkim nadprodukcją łoju  (często czulej zwanego ‘sebum’ - lepiej brzmi, prawda? 😊). Na powierzchni warstwy rogowej naskórka odkłada się wzmożona ilość lipidów, które są przyczyną tworzenia się zaskórników i wyprysków. Przy takim typie skóry warto sięgać po kosmetyki o konsystencji lekkiej. Stosuj lekkie kremy, esencje i żele. Kluczowe jest również właściwe oczyszczanie, by z jednej strony odblokować – usunąć nagromadzony brud, pot, makijaż i resztki łoju, z drugiej zaś nie przesadzić. Zbyt agresywne i częste usuwanie warstwy lipidowej ze skóry może mieć wręcz odwrotny skutek. Przy cerze tłustej warto też pamiętać o regularnym złuszczaniu. Sięgaj po peelingi 1-2x w tygodniu. Możesz też zaprzyjaźnić się z kwasami i retinoidami. Pamiętaj jednak, że będąca przyczyną niedoskonałości nadprodukcja lipidów wpływa też pozytywnie na skórę. Szczelna bariera na powierzchni warstwy rogowej naskórka utrudnia odparowywanie z niego wody (obniża transepidermalną ucieczkę wody tzw. TEWL). Dzięki temu skóra tłusta trudniej się przesusza oraz ma mniejszą tendencję do tworzenia zmarszczek!

Jeśli Twoja skóra Cię non stop swędzi, piecze, jest zaczerwieniona i mocno reaktywna, to bardzo możliwe, że jesteś posiadaczką cery wrażliwej. To bardzo częsty problem! Według niektórych badań wynika, że aż 70% populacji określa swoją skórę właśnie tym mianem. Oczywiście bazuje to na bardzo subiektywnych odczuciach i ciężko jest w tym wypadku określić jednoznaczną definicję. Niemniej jednak, posiadaczki tego typu cery powinny jak najmocniej okroić swoją pielęgnację. Tutaj, minimalizm kosmetyczny (szczególnie skądinąd przeze mnie wielbiony) to wręcz przymus. Nadmiar substancji aktywnych, nawet najlepszych, w tym przypadku może powodować szereg nieprzyjemnych reakcji skórnych. Unikaj przede wszystkim mocnych detergentów, środków ściągających, kosmetyków z dużą ilością substancji zapachowych i preparatów złuszczających. Sięgaj po sprawdzone, minimalistyczne (tak!) kosmetyki. I żeby było jasne, pisząc minimalistyczne, nie mam na myśli oprawy graficznej i opakowania produktu. Minimalistyczny kosmetyk to przede wszystkim taki, który ma niewielką ilość składników (zazwyczaj max 10). W takim produkcie każdy składnik ma spełniać określoną funkcję na skórze, zaś składniki konsystencjotwórcze, modyfikatory reologii maskujące zapach, i inne, nazwijmy to, ‘wypełniacze’ zostały okrojone do minimum (tak właśnie tworzone są kosmetyki SENKARA). Receptura tworzona jest w taki sposób, by kosmetyk jak najlepiej ‘robił’ naszej skórze przy minimalnej ilości substancji w składzie. Dzięki temu skóra nie jest zbytnio obciążona i przestymulowana, co ma szczególne znaczenie przy cerze wrażliwej i nadreaktywnej. O innych zaletach minimalistycznych kosmetyków przeczytasz więcej TUTAJ

Możliwe, że czytając ten opis zauważyłaś, że właściwie Twoja skóra jest połączeniem kilku opisanych przeze mnie typów cery. Oznacza to, że najprawdopodobniej jesteś posiadaczką cery mieszanej. Skóra mieszana to najczęściej połączenie skóry tłustej (zazwyczaj w tzw. strefie T, gdzie znajduje się największa ilość gruczołów łojowych) i suchej lub normalnej (zazwyczaj w obrębie policzków). Jeśli tak, postępuj zgodnie z wymienionymi powyżej radami do cery tłustej i suchej. Na miejsca wysuszone nakładaj produkty o gęstszej konsystencji, zaś w strefie T lżejsze, by tych obszarów dodatkowo nie wyświecać i nie obciążać. Złuszczaj buzię średnio raz w tygodniu. Stosuj dwuetapowe oczyszczanie i najlepiej sięgaj po kosmetyki dedykowane Twojemu typowi cery.

Żaden z powyższych opisów nie pasuje do Twojej skóry? Nie masz z cerą większych problemów? Jest gładka, jędrna i elastyczna, bez widocznych niedoskonałości? Nie wyświeca się, ani zanadto nie przesusza? Najprawdopodobniej jesteś wśród nielicznych szczęśliwców posiadających cerę normalną. Skóra normalna nie wykazuje większych problemów. Jest ładna, promienna, odpowiednio nawilżona, a płaszcz hydrolipidowy zrównoważony. Taka cera to rzadkość! Często określa się, że skóra normalna występuje jedynie u dzieci, zaś u dorosłych występuje sucha, tłusta i mieszana. Zatem jeśli nie należysz do tego grona wybrańców nic się nie martw. Jest nas tu więcej 😉

Pamiętaj, że typ cery może (i często tak właśnie jest) zmieniać się w ciągu Twojego życia. Dlatego nigdy nie zapominaj o pierwszej zasadzie pielęgnacji – obserwuj! To, że 10 lat temu w okresie dojrzewania miałaś skórę tłustą nie oznacza, że nadal taką masz. Z wiekiem, w miarę starzenia się skóry, komórki coraz mniej produkują substancji lipidowych. Dlatego też skóra dojrzała najczęściej potrzebuje bogatszych kremów, by dodatkowo nawilżyć i wzmocnić barierę ochronną. Skóra również zmienia się diametralnie w wyniku różnego rodzaju czynników (wewnętrznych, jak i zewnętrznych). Dlatego obserwacja to zawsze clue.

 

I tym sposobem przechodzimy do ostatniej, niezwykle ważnej, złotej zasady pielęgnacji – #sprawdzaj!

Sprawdzanie składów kosmetyków to kolejny fundament świadomej pielęgnacji. I nie chodzi mi tu o straszenie Cię ‘złymi’ składnikami, których ‘powinnaś unikać by przeżyć’ (niestety ostatnio coraz częściej natykam się na takie kwiatki). Wiem, że kontrowersja świetnie się sprzedaje i dlatego zewsząd można usłyszeć o różnego rodzaju niebezpieczeństwach dybiących na nas z kremowych tubek. O złej sławie parabenów, PEGów i EDTA chyba słyszał już każdy. Nie chcę teraz zaczynać dyskusji na ten temat, bo nie da się jej zamknąć w jednym zdaniu, a ja i tak już się za bardzo rozpisałam (jeśli oglądasz nasze cykliczne lajfy na IG to zapewne wiesz, że dygresja to moje drugie imię :P). Wystarczy, że podkreślę raz jeszcze, że wszystkie preparaty na rynku UE zawierają substancje bezpieczne, dopuszczone do stosowania w kosmetykach (opiniowane jest to przez grupę niezależnych od przemysłu kosmetycznego najlepszych ekspertów z różnych dziedzin: chemii, dermatologii i toksykologii z całego świata. Każdy składnik jest przez nich szeroko dyskutowany, sprawdzane są dostępne badania naukowe, zagrożenia, ryzyko, określana dopuszczalna do stosowania dawka itp. Jeśli chcesz wiedzieć więcej odwiedź stronę Cosmetic Ingredients Review CIR).

Sprawdzanie składów kosmetyków ma na celu odpowiednie dobranie produktu do typu i potrzeb Twojej skóry. Pamiętaj, że każdy z nas jest inny. Mamy nie tylko różne typy cery. Różnimy się również mikrobiomem (dobre dla nas drobnoustroje bytujące na skórze), składem sebum i potu, genetyką, poziomem hormonów, dietą i wreszcie stylem życia. Nasze skóry mogą zatem mieć diametralnie różne potrzeby. Coś, co u siostry czy koleżanki będzie działać świetnie, u Ciebie może kompletnie się nie sprawdzić. I na odwrót, produkt, który kocha Twoja skóra może okazać się niewypałem dla kogoś innego. Dlatego tak ważne jest sprawdzanie składów i dobieranie kosmetyków pod konkretne potrzeby danej skóry. Dlatego, gdy któryś z Twoich kosmetyków Cię uczuli lub podrażni, przede wszystkim sprawdź skład. Pomoże Ci to wytypować potencjalne substancje, których powinnaś unikać w przyszłości. Jeśli zaś Twoja skóra szczególnie kocha działanie danego produktu, również sprawdź skład. Te substancje będziesz chciała znaleźć w swoich kosmetykach w przyszłości. Zwiększy to prawdopodobieństwo, że będą trafione i świetnie zgrają się z potrzebami Twojej skóry.

I na koniec, ku pokrzepieniu:

Ale (jak w większości związków) skóra jest partnerem, który potrafi niesamowicie się odwdzięczyć, gdy tylko poświęcisz jej czas, uwagę i będziesz pielęgnować ją z troską. Zatem do dzieła, obserwuj, poznaj, sprawdzaj i… pokochaj swoją skórę!

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl