Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły
Twój koszyk jest pusty

Pory jak kratery po lecie? Sprawdź, co naprawdę może je nasilać

Wracasz z wakacji, patrzysz w lustro i masz wrażenie, że Twoje pory postanowiły rozpocząć samodzielne życie? Spokojnie. To nie musi oznaczać, że Twoja skóra nagle się popsuła. Bardzo często po lecie cera po prostu wygląda inaczej: szybciej się świeci, łatwiej zapycha, ma więcej drobnych grudek, zaskórników, nierówną teksturę i bardziej widoczne pory. I choć hasło pory jak kratery może brzmie dramatycznie, to sam problem jest bardzo częsty. Szczególnie po tygodniach SPF, upału, potu, sebum, klimatyzacji, podróży i czasem trochę luźniejszej rutyny pielęgnacyjnej. Najważniejsze: porów nie da się magicznie zamknąć jak drzwi. Można jednak sprawić, że skóra będzie wyglądała na gładszą, bardziej uporządkowaną, mniej błyszczącą i mniej przeciążoną.

Dlaczego po lecie pory mogą wyglądać gorzej?

Pory, czyli ujścia mieszków włosowych i gruczołów łojowych, są naturalną częścią skóry. Każdy je ma. Problem zaczyna się wtedy, gdy stają się bardziej widoczne, skóra szybciej się przetłuszcza, a w ujściach porów zaczyna gromadzić się sebum, martwe komórki naskórka, resztki kosmetyków i zanieczyszczenia. Latem mamy do tego idealny, choć niezbyt przyjemny zestaw warunków.

1. SPF, którego używasz częściej i więcej

I bardzo dobrze, że używasz SPF. To absolutna podstawa ochrony skóry przed promieniowaniem UV. Ale filtry przeciwsłoneczne często tworzą na skórze bardziej wyczuwalną warstwę. Do tego dokładamy reaplikację, makijaż, pot i sebum. Jeśli wieczorem nie domyjemy tego dokładnie, skóra może szybciej wyglądać na przeciążoną. To nie znaczy: odstaw SPF; lecz stosuj go mądrze i zawsze wieczorem dokładnie domywaj go z twarzy.

2. Więcej potu i sebum

W cieplejsze dni skóra często bardziej się błyszczy. Sebum samo w sobie nie jest wrogiem. Jest elementem naturalnej ochrony skóry. Problem pojawia się wtedy, gdy jest go dużo, miesza się z kosmetykami, pyłem, makijażem i zostaje na skórze zbyt długo. Efekt? Cera wygląda ciężej, mniej świeżo, a pory mogą być bardziej widoczne.

3. Niedokładne oczyszczanie

Latem często żyjemy szybciej. Wracamy późno, jesteśmy zmęczone, czasem myjemy twarz byle jak. A przy SPF, makijażu i sebum to może być za mało. Jeśli po całym dniu masz na skórze filtr, pot, kurz i makijaż, delikatne ochlapanie twarzy wodą nie załatwi tematu.

4. Zbyt agresywne oczyszczanie

Druga skrajność też nie pomaga. Jeśli skóra się świeci, bardzo łatwo wejść w tryb: „muszę ją porządnie odtłuścić”. Mocne żele, szorowanie, szczoteczki, peeling za peelingiem - i nagle skóra jest jednocześnie tłusta, ściągnięta i podrażniona. To zdecydowanie nie jest kierunek, którego cera problematyczna po lecie potrzebuje.

5. Pędzle i gąbki do makijażu

Tak, akcesoria też się liczą. Pędzle, gąbki i puszki do pudru zbierają resztki podkładu, SPF, sebum, pot, kurz i bakterie. Jeśli używasz ich codziennie, ale myjesz od wielkiego dzwona to właśnie one mogą dokładać skórze kolejny element chaosu. Nie zawsze winny jest nowy krem. Czasem winny jest pędzel, który powinien już dawno odbyć spa w pianie.

Czy pory można zamknąć?

Nie w takim sensie, w jakim często mówi się o tym w Internecie. Pory nie działają jak wrota, które otwierają się i zamykają. Nie mają mięśni, które pozwalałyby im się zaciskać i rozkurczać na życzenie. Ale wygląd porów może się zmieniać. Pory mogą wydawać się bardziej widoczne, kiedy są wypełnione sebum i zanieczyszczeniami, kiedy skóra mocno się błyszczy, jest odwodniona, nierówna, przeciążona lub mało elastyczna. Mogą zaś wyglądać mniej widocznie, gdy skóra jest dobrze oczyszczona, bardziej gładka, mniej przetłuszczona, lepiej nawilżona i sprężysta. Dlatego celem pielęgnacji nie jest „zamknięcie porów”, tylko poprawa wyglądu skóry wokół nich.

Bardziej realistycznie mówimy więc o:

  • zmniejszeniu widoczności porów,
  • wygładzeniu tekstury skóry,
  • ograniczeniu nadmiernego błyszczenia,
  • wsparciu oczyszczania ujść porów,
  • zmniejszeniu skłonności do zaskórników i niedoskonałości,
  • przywróceniu cerze większej równowagi.

Największy błąd: panika pielęgnacyjna

Kiedy widzimy w lustrze pory, zaskórniki i grudki, bardzo łatwo odpalić tryb alarmowy. Nowe serum. Nowy kwas. Nowa maska. Peeling. Mocniejszy żel. A może jeszcze tonik. Skóra problematyczna zwykle jednak nie kocha takich rewolucji. Dużo lepiej działa prosty plan: dobre oczyszczanie, regularność, sensowne składniki aktywne i brak przesady. Szczególnie po lecie, gdy skóra jest przeciążona słońcem, klimatyzacją, podróżami, słoną / chlorowaną wodą i częstymi zmianami rutyny.

Od czego zacząć, jeśli po lecie masz pory jak kratery?

Krok 1: domyj SPF, ale nie szoruj skóry

Jeśli stosujesz SPF, zwłaszcza wodoodporny wieczorne oczyszczanie ma ogromne znaczenie. Najlepiej myśleć o nim dwuetapowo:

pierwszy etap - rozpuszczenie SPF, makijażu i sebum,
drugi etap - delikatne domycie skóry.

Do pierwszego etapu sięgnij po emulgujący olejek oczyszczający Sweet Dreams. W drugim zaś świetnie sprawdza się Łopian delikatna pianka do twarzy w pudrze. Po połączeniu z wodą zmienia się w piankę, więc jest bardzo praktyczna także po wakacjach, kiedy chcesz wrócić do regularnej rutyny, ale bez ciężkiego, agresywnego oczyszczania. Skóra po myciu ma być czysta i komfortowa.

Krok 2: postaw na normalizację, nie odtłuszczanie

Jeśli skóra się błyszczy, to naturalny odruch może podpowiadać, że trzeba ją zmatowić. Ale cera tłusta i mieszana też potrzebuje komfortu oraz nawilżenia. Przesuszona skóra problematyczna potrafi być jeszcze bardziej kapryśna.

Dlatego w pielęgnacji skóry z widocznymi porami dobrze szukać składników, które wspierają normalizację i poprawę wyglądu cery, a nie tylko dają krótkotrwały efekt „suchości”.

Właśnie z tej potrzeby powstało Clear Perfection - lekkie serum do cery mieszanej, tłustej i problematycznej, z widocznymi porami, niedoskonałościami i skłonnością do przetłuszczania. W składzie znajdziesz m.in. 5% niacynamidu, cynk PCA, miedź PCA, ekstrakt z lukrecji, nagietka, fiołka trójbarwnego, kory wierzby białej, drożdży i pantenol.

W badaniach aplikacyjnych serum Clear Perfection, prowadzonych przez 4 tygodnie na grupie 20 ochotników o cerze mieszanej i tłustej, 80% osób potwierdziło zmniejszenie widoczności porów, 75% potwierdziło mniejsze błyszczenie skóry, 70% zmniejszenie niedoskonałości, a 85% wygładzenie skóry.

Krok 3: jeśli skóra się zapycha, pomyśl o BHA

Kwas salicylowy, czyli BHA, jest składnikiem bardzo często wybieranym przy cerze tłustej, mieszanej, problematycznej, z zaskórnikami i widocznymi porami. W pielęgnacji takiej skóry może wspierać oczyszczanie ujść porów i poprawę wyglądu nierównej tekstury.

W SENKARA ten kierunek reprezentuje Lukrecja zaawansowany krem z kwasem salicylowym.

To krem do cery tłustej, mieszanej i problematycznej, który wspiera pielęgnację skóry z niedoskonałościami, rozszerzonymi porami i zaczerwienieniami. Jego formuła zawiera m.in. kwas salicylowy, ekstrakt z korzenia lukrecji, ekstrakt z fiołka trójbarwnego, wyciąg z drożdży, cynk, miedź, wodę z aloesu oraz kompleks NMF.

W badaniach aparaturowych kremu Lukrecja, prowadzonych przez 4 tygodnie na 5-osobowej grupie ochotników o skórze mieszanej i tłustej, zaobserwowano m.in. wygładzenie powierzchni skóry, zmniejszenie widoczności porów i zmian trądzikowych oraz wsparcie oczyszczenia porów.

Rutyna pory pod kontrolą po lecie

Jeśli po wakacjach Twoja skóra szybciej się świeci, ma więcej zaskórników, grudek i bardziej widoczne pory, możesz oprzeć pielęgnację na trzech prostych krokach.

Rano

Oczyść skórę delikatnie.
Nałóż serum Clear Perfection.
Nałóż krem dopasowany do potrzeb skóry.
Na koniec obowiązkowo SPF.

Tak, SPF zostaje. Nie wyrzucamy go z pielęgnacji tylko dlatego, że skóra się zapycha. Po prostu uczymy się go dobrze domywać.

Wieczorem

Jeśli masz SPF lub makijaż - zacznij od pierwszego etapu oczyszczania olejkiem myjącym Sweet Dreams.
Następnie domyj skórę pianką Łopian.
Nałóż serum Clear Perfection.
Na koniec nałóż krem Lukrecja.

A co z nawilżaniem?

To bardzo ważne: skóra z porami i niedoskonałościami nadal potrzebuje nawilżenia.

Bardzo częsty błąd przy cerze tłustej to traktowanie jej tak, jakby każda forma komfortu była zagrożeniem. Tymczasem skóra, która jest odwodniona, ściągnięta i podrażniona, wcale nie musi wyglądać lepiej. Może wyglądać na bardziej nierówną, zmęczoną i paradoksalnie jeszcze bardziej błyszczącą.

Dlatego w rutynie na pory nie chodzi o wysuszenie problemu, lecz o przywrócenie skórze lepszej równowagi: oczyszczanie, normalizacja, lekka pielęgnacja, nawilżenie i konsekwencja.

Jak długo czekać na efekty?

Tu będę nudna, ale uczciwa: skóra potrzebuje czasu.

Jeśli mówimy o porach, zaskórnikach, błyszczeniu i nierównej teksturze, nie oceniałabym rutyny po dwóch dniach. Oczywiście czasem szybko czujemy, że produkt nam pasuje: skóra jest bardziej komfortowa, mniej lepka, lepiej wygląda pod makijażem. Ale widoczne uporządkowanie skóry wymaga regularności.

W przypadku serum Clear Perfection i kremu Lukrecja badania aplikacyjne i aparaturowe prowadzone były przez 4 tygodnie regularnego stosowania. Ten okres pozwala zauważyć realne efekty pielęgnacji po całym cyklu odnowy komórkowej.

Mała checklista po lecie

Jeśli masz wrażenie, że Twoje pory są bardziej widoczne niż zwykle, sprawdź:

  • czy dokładnie domywasz SPF,
  • czy nie pomijasz drugiego etapu oczyszczania,
  • czy nie szorujesz skóry zbyt mocno,
  • czy regularnie myjesz pędzle i gąbki do makijażu,
  • czy nie dokładasz zbyt wielu nowych produktów naraz,
  • czy Twoja skóra dostaje też nawilżenie i komfort,
  • czy dajesz rutynie czas.

Czasem największa zmiana nie zaczyna się od rewolucji, tylko od ogarnięcia podstaw.

Pory jak kratery? Zacznij od rutyny, nie paniki

Po lecie skóra może wyglądać na bardziej błyszczącą, nierówną i przeciążoną. To częste i całkiem logiczne, jeśli przez tygodnie mierzyła się z SPF, potem, słońcem, klimatyzacją, podróżami i zmianą rytmu dnia.

Zamiast od razu karać ją mocnym peelingiem albo testować pięć nowych produktów, zacznij od prostego planu:

domyj SPF, wspieraj normalizację, nie przesuszaj skóry i daj jej czas.

Właśnie z tej myśli skomponowałam gotowy zestaw pielęgnacyjny Pory pod kontrolą, w którym znajdziesz:

piankę Łopian - do delikatnego oczyszczania,
serum Clear Perfection - jako serum normalizujące,
krem Lukrecja - jako odpowiednio wyważony krem do codziennej pielęgnacji z kwasem salicylowym dla skóry problematycznej.

To pielęgnacja dla skóry, która po lecie nie potrzebuje chaosu. Potrzebuje konsekwencji, sensownych składników i trochę cierpliwości.

 

Komentarze do wpisu (0)

Napisz komentarz